• Mieszkania dalej drożeją – to nie tylko skutek kosztownych transakcji na rynku gruntów czy drogich usług firm wykonawczych – ceny podbija również mocny popyt ze strony klientów. W samej Warszawie średnia wyjściowa stawka za nowe „M” powoli dobija do 10 tys. zł za mkw. w III kw. br. Nieustanne podwyżki to wynik wyższych kosztów pracy, cen materiałów budowlanych a także ograniczeń w obrocie ziemią – drastycznie spada podaż gruntów pod inwestycje, szczególnie w miastach. Marże deweloperskie w tej sytuacji musiały się nieco skurczyć, według danych Colliers International, z 35-40 proc., do ok. 20-30 proc. w zależności od miasta. Co więcej, niektóre projekty są realizowane po kosztach a nawet na minusie. Zerowe lub nawet delikatnie ujemne marże w inwestycjach realizowanych w latach 2016 – 2019, dotyczyły głównie projektów na gruntach zakupionych w 2007-2008 r., czyli w czasie szczytu bańki na rynku nieruchomości. Nie były to jednak duże projekty, które miałyby istotnie negatywny wpływ na całościową działalność dewelopera. 


    votre commentaire
  • Rada Ministrów zmieniła właśnie matrycę podatku VAT - poinformował szef KPRM Michał Dworczyk. Zakłada ona m.in., że stawka na smoczki i artykuły higieniczne spadnie z 8 proc. do 5 proc., a jedną, najniższą stawką będzie objęte całe pieczywo czy ciastka. W górę pójdzie za to stawka VAT na owoce morza.Skoro jest mowa o cenach to poczułem się sprowokowany do zabrania głosu, trochę w sposób prześmiewczy. Pamiętam jak swego czasu w telewizjach pokazywali pana prezesa PiS jak szukał w sklepie masła wcenie 5zł za kostke, po to by ugodzić w premiera Tuska jaka to drożyzna spotyka obywateli. Wtedy nie znalazł bo masło akurat niwiele groszy mniej a jedanak nie kosztowało 5 zł. Myslę sobie ,ze za ten poziom ceny kostki masła wtedy pan prezes powinien pocałować z radości w goły tyłek obecnego prezydenta Unii Europejskiej. Za to ,ze wtedy masło nie kosztowało nawet po 5 zł. Myślę sobie i stawiam dolary przeciwko orzechom ,ze jeżeli dzisiaj pan prezes znajdzie w sklepach kostkę masła za 5 zł to obecny prezydent Unii Europejskie radośnie pocałuje pana prezesa w góły tyłek jako wyraz podziękowania za tak tanie masło dla obywateli dzisiaj.. No to ruszaj Kaczyński na wycieczę po sklepach i szuikaj masła w cenie 5 zł za kostke 250 g.

    Chodzi o projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy Ordynacja podatkowa, przedłożony przez ministra finansów.Przewidziano także wprowadzenie tzw. wiążącej informacji stawkowej (WIS). WIS będzie decyzją wydawaną przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej na potrzeby opodatkowania VAT. Zapewni podatnikom większą pewność co do prawidłowości stosowania stawek podatku VAT (chodzi o określenie właściwej stawki dla danego towaru lub usługi).


    votre commentaire
  • Polenergia, w której ponad 50 proc. akcji ma Kulczyk Investments, a konkretnie jej dwie spółki zależne Amon i Talia, wniosły do sądu w Katowicach pozew przeciwko Tauron Polska Energia. Wszystko przez zerwanie długoterminowych umów sprzedaży energii ze źródeł odnawialnych produkowanej przez Amon i Talię na rzecz spółki zależnej Taurona - Pierwszej Kompanii Handlowej (PKH). Łącznie chodzi o kwotę ponad 343 mln zł. tak sie robi kase, ekipa rzadowa robi przekret, zrywa jakas umowe, czasme i absurdalna (specjalnie zawarta) i kolesie na leglau dostaja wielomionowe odszkodowanaprawdopodobnie dokładnie najpierw prześwietlą i zlokalizują wszystkie sowieckie macki Kulczyka a potem zakatrupią , takich łajdaków nie powinno się sądzić , szkoda na to pieniędzy , napalm i po interesie bo urzednik nie ponosi zadnej winy, wiec moze robic deale na grube miliony a nastepna ekipa guzik moze, bo podejrzaewam ze kulczykom sie prawnie nalezy bo rzeczywiscie umowa zostala zerwana... i co, ponad 300 baniek a czesc z tego na prowizje :) a i prawnik zarobi jeszcze :) By zylo sie lepiej Uprzedzając podejrzenia, że sprawa może mieć zabarwienie polityczne i PiS w ten sposób chce dokuczyć rodzinie Kulczyków, trzeba z miejsca dodać, że zerwanie umowy miało miejsce już w marcu 2015 r., czyli przed nastaniem rządu premier Szydło i przed wymianą zarządu w Tauronie

    votre commentaire
  • Sytuacja na polskiej walucie powinna się poprawiać, a kurs stabilizować w kolejnych dniach. Prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia euro będzie o kilka groszy tańsze, a ruch spekulacyjny powinien wygasać, gdy większość uczestników rynku wróci do pracy po majowej przerwie. Jednak w kolejnych tygodniach perspektywy złotego oraz innych walut krajów rozwijających się mogą pozostawać słabe ze względu na przyspieszenie tempa podwyżek stóp procentowych przez amerykańską Rezerwę Federalną. Za robotę się weź, a nie innym będziesz zabierał!! A pożarem to poczytaj trochę o wolnym rynku, bo spekulant giełdowy to nie to samo co wróg proletariatu za Gomółki. I to jest zaleta posiadania 'własnej' waluty. Jeszcze niedawno rząd się chwalił mocną walutą a tu skroili nas jak chcieli. Społeczeństwo w swojej przygniatającej większości nie zdaje sobie sprawy , iż polskie zadłużenie , zwłaszcza to ostatnie , / obligacje / wymagają wykupu w walutach których ceny ostatnio tak gwałtownie wzrosły , a to wymagać będzie dodatkowych środków / polskich złotych / nie przewidzianych w obecnym budżecie . Za chwilę wszyscy odczujemy ,, tąpniecie " polskiego systemu finansowego, zwłaszcza dot. bieżącego roku. Własna tylko z nazwy - jej kursem rządzą cwaniaki od Sorosa. I to jest dowód na to , że rynek kapitałowy i giełdy to szachrajstwo obliczone na oszustwa . Na studiach ekonomicznych tłukli nam do głowy że rynek jest potrzebny bo umożliwia płynność. Aha - już to widzę - taką płynność że rekiny uciekają, a płotki cierpią. Po drugie - każdy ma w teorii równy dostęp do informacji. Aha - czyli rekin wie tyle samo ile płotka... Po trzecie - wszystko jest uczciwe i regulowane. Aha - no sami się przypatrzcie jakie głupoty Balcerowicz i inni ekonomiści tłuką studentom do głów na Akademiach Ekonomicznych i jak się to ma do rzeczywistości.. Balcerowicze i im podobni mogą sobie mowić co chcą , ale na giełdzie nie rządzi logika tylko strach i panika , a ekonomia to najgłupsza z nauk ,(poza teologią )

    votre commentaire
  • Gdy mieszkańcy większości krajów w Europie odpoczywali podczas święta pracy, walutowi spekulanci w Londynie oraz w Nowym Jorku nie próżnowali. Brytyjscy i amerykańscy traderzy wykorzystali niewielką płynność na niektórych walutach i spowodowali ich poważną przecenę. Dramatyczne spadki wartości były zauważalne nie tylko na złotym. Silnie ucierpiała szwedzka oraz czeska korona, a także południowoafrykański rand.Spekulanci walutowi bardzo sprytnie wybrali moment swojego zagrania. Od dobrych kilku dni mamy do czynienia z gorszymi nastrojami na rynkach krajów rozwijających się, a w niektórych państwach (np. w Szwecji) maleje prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych. Z kolei amerykański Fed prawdopodobnie przyspieszy zacieśnianie polityki pieniężnej, co oznacza zwykle powrót do USA zainwestowanego poza Stanami Zjednoczonymi kapitału.Paniczna wyprzedaż złotego podczas pierwszych godzin maja była z jednej strony efektem obserwowanego od kilku dni odpływu kapitału z rynków wschodzących, ale z drugiej bardzo małej płynności podczas handlu tego dnia. Zostało to wykorzystane przez spekulantów do gry przeciwko polskiej walucie, próbie aktywacji zleceń typu stop loss (automatyczna redukcja straty) na złotym i tym samym kupna złotego po niskim kursie. Bardzo podobna strategia została zastosowana na szwedzkiej oraz czeskiej koronie, a także południowoafrykańskim randzie. W tych krajach handel również był ograniczony (święto pracy), a dodatkowo nastawienie do nich było negatywne (w Szwecji oraz w Czechach prawdopodobnie podwyżki stóp procentowych będą później niż oczekiwano). Wszystkie te waluty straciły od piątku ponad 2 proc. w stosunku do dolara.

    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires